Volvo w Meksyku

Nie biorę za to odpowiedzialności
Co ma być to będzie
A liczby wskazują
Że spust zostanie pociągnięty

Może nie wynalazłem prochu
Ale widzę góry które on przemieszcza
A wiara i nadzieja - to tylko żargon
Marzycieli i króli

Więc dość tych wątpliwości i dyskusji
Tutaj jest potrzebna precyzja

Więc rzuć tą kostką
Zrób ten krok
Król wraca do domu
Wieża zostaje

W sercu miałem nienawiść
Odkąd moje imię zostało zszargane
Obojętnie czyś bogaty czy biedny
W moich dłoniach spoczywa więcej władzy



WSTECZ



W GÓRĘ

Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.