Na twojej zmianie

Zobacz w co wplątał się kot
Myśli że trafił w dziesiątkę
Postrzelił się w stopę, podskakuje, gdy idzie
Zobacz w co wplątał się kot

To była gówniana kampania
Postawiłeś ludzi przeciwko sobie
Od twoich kasztanów pachnie spalenizną
Zobacz w co wplątał się kot

To się stało na twojej zmianie Dyrektorze,
Na twojej zmianie

Nigdy nie szedłeś schodami, zawsze jeździłeś windą
Pisałeś maczkiem w kontraktach
To była kropla
Nie powinieneś był jeździć windą

To się stało na twojej zmianie Dyrektorze,
Na twojej zmianie

Kot cię w to wplątał
I zniknął niczym wiatr
Teraz zwieszam cię tak by wszyscy widzieli
Z okna mojego atelier
Ciebie. Widzą ciebie.
A pewnego pięknego dnia przejdzie tędy człowiek
Spojrzy na ciebie z diabelskim uśmiechem
Ja. To będę ja.

On zniknął na twojej zmianie.



WSTECZ



W GÓRĘ

Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.