Maszyneria
Pytasz mnie czy jest szansa, by to przetrwało.
Lecz to nie zależy od tego co się powie, lecz od myśli
Myślisz że ślepy zupełnie nic nie widzi. A jeśli już trochę,
Myślisz że widzi tylko czerń i biel? Czy sądzisz, że naprawdę rozróżnia
kolory?
Wygląda na to że wszystko co zrobiłem pozbawione jest duszy
A myśl którą kiedyś miałem, przebiła
Nowa, tysiąckrotnie większa idea, pełna sensu
Tkwimy w wodzie po kolana. W mojej łodzi widnieje dziura. Zatykam ją swoją drewnianą nogą.
Musimy wiosłować ile sił. Nie ma czasu na nieróbstwo.
Załóżcie krawaty, załóżcie kapelusze, wyłóżcie nieczyste zagrywki i włóżcie całe serce w pracę
Wysmarujcie czernią, wysmarujcie bielą i matem<
Tak, że otrzymamy błyszczącą maszynerię
Usiądź na środku i łyknij kropelkę, a my chwycimy za wiosła
I popłyniemy moją łódką whisky wprost do Nieba
Aż nastanie ranek
I zobaczysz nas, jak tylko wypłyniemy. Fale uderzają i widzimy ląd
Maszyna działa, a wszystko co musimy teraz zrobić
To utrzymać ją w ruchu
Dzięki Ci Boże, bo ja tak na to nie patrzę
Mam 50 ludzi którzy widzą jasno, żaden nie dostrzega dna
WSTECZ
W GÓRĘ
Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.