Maestro
Spoglądam na to, co stworzyłem
Ile żyć poświęciłem
I na to, co uprzednio było w locie
Patrzę, jak upada
Czas był mi przychylny
Praca szła po myśli
Kładłem kamień po kamieniu
Stałem na moim tarasie
I prowadziłem statek prosto przed siebie
Zawsze byłem twardy wobec mojej klasy
Stosowałem własne chwyty
Zachowując przy tym czyste sumienie
Wymachuj swoim młotem
Aż twój ojciec zawoła cię do środka
Wyciągnij numer pokoju
Ale nie mieszaj mojego z twoim
Maestro
Oh, Clementine gdybyś była moją
I nie kazałabyś się wprowadzić
Byłabyś częścią tego, co będzie
Dynastią Flamingów
WSTECZ
W GÓRĘ
Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.