Z szofera do pasażera

Szoferze, szoferze,
Czy to prawda, ze zostałem oskarżony
O oszustwo i nieuczciwość
Użyłem rewolweru w katedrze twego ojca
Lecz zawsze byłem lojalny
Szoferze, szoferze,
Przez jedenaście lat pracowałem dla rodziny
Więc uwierz mym słowom, szoferze,
Bo dopóki na imię mam Dominique
Wszystko co zrobiłem, zrobiłem dla niego

I to ja, Dominique, jestem odpowiedzialny za Tony’ego Fusciante
Twego brata, mojego towarzysza
Magazynek zawirował, pistolet wystrzelił
A na końcu w ruletce ktoś musi przegrać
Szoferze, szoferze, proszę o litość
Myślałem, że znam zasady twego ojca
Bo ten kto sprzeciwi się dobru rodziny
Zostaje zdegradowany
Z szofera do pasażera



WSTECZ



W GÓRĘ

Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.