Delikatesy

W Delikatesach siedzą najlepsi z najlepszych
Żyli intensywnie za każdego z naszych prezydentów
A wobec państwa, tego państwa
Na wieki wieków będą mieć jakiś dług

Taki Vicente
Wziął kufer pełen dokumentów
Pod swe bezpieczne ramię
I zbiegł z państwa
Zbiegł z państwa drezyną

Powinieneś raczej przedstawić nas księdzu
Niż wsadzać do Delikatesów
Co mamy zrobić z medalami na piersi
Kiedy leżymy w Delikatesach
Czy to życie? Czy to życie?
Nazywasz to życiem w Delikatesach
Nigdy nas stąd nie wypuszczą
Iluzja to część procesu, tu w Delikatesach

O, Joanna. Dziękować Bogu za Świętą Joannę
Była jak kwiat zasadzony w betonie
W Delikatesach
U Joanny było ciepło
Gdy w szpitalu panował chłód



WSTECZ



W GÓRĘ

Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.