Bryza

Bryzo, bryzo wiejąca w kark
W płaszczu robi się zimno, a ciało krzyczy
Przyjdź bryzo, uwolnij mnie
Włącz syrenę i daj mi wieczne rany.

Bryza, bryza daje mi róże na policzkach
zabiera bolesne wspomnienia
Bryzo, ty nas tu zamknęłaś. Wygrywasz, wygrywasz.

Nazywam się Kristopher, były maszynista
Syn armatora. Byłem jego zastepcą
Zaopiekowała się mną pewna zakonnica w klasztorze
Zaciągnąłem się w służbę krajowi
i wróciłem jako ofiara wojenna
Byłem sparaliżowany od pasa w dół
A mojego imienia nikt już nie wspomina w modlitwach
Bo nikt nie pamięta starego Kristophera
Tego, który uratował pięć żyć,
by samemu stać się ofiarą wojenną



WSTECZ



W GÓRĘ

Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.