Modlitwa z piekła

Słońce stoi w zenicie, a głowa nisko zwisa
W Kopalniach na 16. jedziemy na jednym wózku
U stóp góry możesz zobaczyć jak idziemy
Równo z łańcuchami wokół szyi, rok za rokiem

Wszystko co wyciągamy z szybów złota i zielonego szmaragdu
Ląduje na kolanach Henry’ego, tak powiadają
Nie pada na nas. Nie potrzebujemy dzbanków
Bo Henry nie jest księdzem, a żaden z nas nie jest dzwonnikiem.

Nawet Bóg nie słyszy nas, kiedy modlimy się z piekła.

Ivan spróbował ucieczki, lecz nigdy nie wrócił
Wielu przed nim usiłowało przechytrzyć Henry’ego
I plotka mówi, że ten, który stoi z biczem
Jest dokładnym przeciwieństwem pewnego Chrześcijanina

W Kopalniach na 16. mieszkamy już cztery lata
Ale jak tylko nadarzy się okazja, wyrwę się stąd



WSTECZ



W GÓRĘ

Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.