Za alleluja

Ojcze, muszę prosić o wybaczenie
To moja wina, że Tony leży spakowany w brezent
Sprzeciwiłem się zasadom Monsieur Claviera
Wiesz, że nie potrafię się nim zająć
Proszę cię, pomóż mi Ojcze
Stoję w butach z cementu, pomóż mi Ojcze

Mówiłem, że rosyjska ruletka to nie jest dobry pomysł
Ale on czuł się silniejszy i mnie do tego zmusił
Widziałem jak zakręcił magazynkiem
Włożył sobie lufę miedzy zęby

Będę się za ciebie modlił, mój synu
Gdyż u Niego nie jesteś jeszcze potępiony
Bo nikt nie umie się sprzeciwić temu, co powie Monsieur Clavier
I tylko Ojciec Marcin wie, co stoi za alleluja

Tony ma znakomitego sobowtóra
Wyśledź go, spiszcie umowę, daj mu pieniądze
Możesz wziąć garść z naszej kasy
Możesz być jak większość ludzi albo zostać księdzem
Ale nigdy nie wracaj, bo tu twoje dni są policzone



WSTECZ



W GÓRĘ

Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.