Ześlij na mnie apokalipsę
Do wszystkiego co pełza i zarysowuje farbę,
wysmarowałem całe ciało
Do ciebie który uśmiechasz się i śmiejesz, gdy prowadzisz wojny,
I tęsknisz za siedmioma śmiertelnymi grzechami
Sprawdź czy twoje pochlebstwa podziałają na mnie
Uwiedź mnie winem z dobrego rocznika
Przytwierdź mnie klejem i gwoździem
Zakop mnie przy świetle księżyca
Krok za krokiem
Nie ruszaj mniejszego od siebie
Spróbuj lepiej wpatrzyć się we mnie na śmierć
Wpatrzyć na śmierć
Ześlij na mnie apokalipsę
Do ciebie, który wisisz na końcu wahadła
Rozkołysz się bardziej i wstąp do Nieba
A jeśli Niebo cię tak nie pociąga -
Nie mów nikomu że to powiedziałem -
Wrzuć piątaka na piekielną karuzelę
Ty, z twą urodą i darem wysławiania się
Dzwonisz jak dzwonnik, mówisz jak poeta
A jeśli Niebo cię tak nie pociąga -
Nie mów nikomu że to powiedziałem -
Wrzuć piątaka na piekielną karuzelę
WSTECZ
W GÓRĘ
Copyright © 2006. kaizers.pl. All rights reserved.