Sideprojekty:Skambankt


Me sa nei!
Przeciwko wszystkiemu, ale z głową. Skambankt.


Z okazji rozpoczęcia trasy koncertowej promującej nową płytę „Eliksir” (pierwszy koncert odbył się wczoraj, w Stavanger, w klubie Folken), na początek opowiem Wam o zespole Skambankt, którego z Kaizers łączy osoba Killmastera oraz Don Fista. Pierwszy wniósł do Kaizers Firebirda i urok osobisty, a drugi swój talent sprzedawcy koszulek x)


A oto skambanktowa drużyna marzeń:

Ted Winters (Terje Vinterstø) – gitara, wokal. Kocha kolegów z zespołu, a każdą z piosenek traktuje jak swoje dziecko. Mógłby zostać dawcą wątroby czy czegokolwiek, ale nigdy nie zdobędziecie jego duszy. Fan trampek (a ostatnio także vansów), odkąd w wieku czternastu lat porzucił dla nich martensy. Jeździ tylko czołgami i nie lubi zadawać się z przeciętnymi ludźmi.

Don Fist (Tollak Friestad) - bas. Nienawidzi nudnych i trzeźwych ludzi. Woli fortunę od sławy. Zapytany o ulubioną piosenkę Skambanktu odpowiada, że wybrałby taką, gdyby mu na to pozwolono. Bardzo dyplomatyczny przy ocenianiu innych zespołów.

Hans Panzer (Hans Egil Løe) – gitara. Najgorszy koncert na którym był to Kaiser Chiefs. Nienawidzi mylić Don Fista ze swoją żoną, kiedy razem mieszkają w jednym pokoju w hotelu. Mógłby zostać dawcą jednego ze swoich jąder - jako, że nie potrzebuje obu naraz. Wyśpi się po śmierci.

Bones Wolsman (Børge Henriksen) – perkusja. Najgorszy zespół, jaki widział na żywo to Don Juan. Woli Sex Pistols od Ramonesów i pick’upy od sportowych wozów. Dołączył do Skambankt, żeby zbić majątek, a nie zdobyć sławę.



A cóż to w ogóle za stwór, ten Skambankt? Nie jest to bynajmniej młodszy brat Kaizers, choć zdarzyło się tak napisać niektórym norweskim krytykom, najwyraźniej mającym problemy ze słuchem i dotarciem do podstawowych informacji o zespole. Bowiem jeśli chodzi o treść, przesłanie i formę, Skambankt niewiele ma wspólnego z KO, tyle tylko, że też śpiewają po norwesku. Nikt tam nie tworzy mafijnej, czy jakiejkolwiek innej mitologii, ani nie snuje opowieści.
Skambankt porusza tematy, które są tu i teraz. To spontaniczny bunt przeciwko światu, protest wobec wszelkiej zgnilizny moralnej i ślepych zaułków kapitalizmu, w których człowiek może zgubić swoje człowieczeństwo. Skambankt przekazuje przesłanie będące duszą punk rocka: przeciw państwu, przeciw systemowi, przeciw korupcji, kapitalizmowi, nadzorowi, religijnemu fanatyzmowi i ogólnie przeciwko nienawiści i sprzedajności.
Słowo „skam” oznacza wstyd, hańbę, a „bankt” – zbity, stłuczony, zmaltretowany. Trudno wyprowadzić z tego coś nieźle brzmiącego po polsku, ale wiadomo o co chodzi. Beaten to pieces, to disgrace.
O muzyce Skambankt można powiedzieć – punkowa w wymowie, hard rockowa w formie. Sami muzycy przyznają, że ich inspiracją są takie zespoły jak AC/DC, Motorhead czy Ramones, a rodzaj swojej muzyki określają dobitnie jako po prostu Rock. I jeśli na pierwszej płycie („Skambankt”) zdarzały się utwory typu „trzy akordy, darcie mordy” to na drugiej, zatytułowanej „Eliksir” (jak tłumaczy Ted Winters – rock eliksir) znajdziemy dojrzalszy, nieco bardziej melodyjny, ale nadal ostry hard rock. Tuż przed jej wydaniem muzycy chwalili się, że znajdą się tam nawet piosenki o miłości – ale znalazłam tylko jedną, dzięki Bogu niezupełnie romantyczną w formie, a więc zakładam, że był to chwyt reklamowy x)
Jeśli ktoś ma ochotę zagłębić się w meandry skambanktowego przesłania – polecam fansite Susi S., w całości po angielsku. Teksty piosenek i ich tłumaczenia znajdziecie pod tym linkiem
A jeśli chcesz po prostu zakosztować mocnego, nie przebierającego w słowach i wyszukanych dźwiękach rocka, zerknij na koniec artykułu, jest tam kilka podpowiedzi, jak znaleźć Skambankt w otchłaniach sieci.

Don Fist, Hans Panzer, Ted Winters i Bones Wolsman


Teraz uraczę Was może odrobiną historii zespołu.

Aby przypatrzeć się początkom Skambankt, musimy zagłębić się w odmęty połowy lat 90’, konkretnie – w rok 1994. W jednym z rock klubów w gminie Klepp, na południe od Stavanger, trzech wyrostków podjęło decyzję o powstaniu zespołu. Niespełna siedemnastoletni Terje Vinterstø po przyjęciu pseudonimu Ted Winters wylądował z gitarą przed mikrofonem, Tollak Friestad aka Don Fist chwycił za bas, a Hans Egil Løe (Hans Panzer) zasiadł za perkusją. Wtedy też powstały "Politstat!" ("Państwo policyjne") i "Systemets Makt!" ("Siła Systemu"). Chłopcy zagrali kilka koncertów, a w październiku tegoż roku weszli do studia i nagrali dziewięć kawałków. Po czym rozdali pół setki kaset demo, które rozeszły się jak świeże bułeczki. A gdzie się teraz podziewają, tego nie wie nikt.
Przez następne pół roku Skambankt zagrał kilka koncertów na zachodnim wybrzeżu. Jednak wkrótce Don Fist zdecydował się na wyjazd do Berlina z zespołem Autobahn Fuckas, a Ted i Hans zagłębili się w inne przedsięwzięcia. Przyszły kaizerowy Killmaster między innymi wspomógł Janove i Geira w nagrywaniu „Sympatiske Fisk” („Sympatyczne ryby”) a także udzielał się w bliżej nieznanym zespole Watershed (nie tym Watershed, przecież piszę, że w innym, bliżej nieznanym ;), a po rozwiązaniu grupy zasilił szeregi Kaizers Orchestra, uwalniając Janove od gitary.

Po burzliwych dziesięciu latach od powstania Skambanktu jego założyciele spotkali się się na wieczorze kawalerskim odbywającym się w klubie ze sceną wyposażoną we wszystkie niezbędne rockmanowi instrumenty. Nieco po północy i po odegraniu spontanicznego koncertu, chłopcy podjęli jakże słuszną decyzję o reaktywacji zespołu. W tym samym buntowniczym duchu, w którym powstawał.

Tydzień później muzycy wylądowali w BekkStudio, a jakiś czas potem wydali demo, które nie pozostawiało wątpliwości - rzecz była zbyt mocna, żeby nie wydać albumu. Hanz Panzer przekazał perkusję w ręce Toma Skalle (Toma Erika Løe), a sam chwycił za gitarę. Wkrótce potem wydali swoją pierwszą płytę zatytułowaną „Skambankt”.

Od tego czasu Skambankt zagrał wiele koncertów i pojawił się na wielu festiwalach rockowych w Norwegii, Danii i Niemczech, między innymi na Roskilde w 2005 roku, gdzie zespół zagrał przed dwudziestotysięczną widownią.

W 2005 muzycy wydali EP "Skamania", zawierające 6 nowych piosenek i dwa teledyski („KKK” oraz „Me sa nei!”). Oba z nich możecie znaleźć na Youtube. W tym czasie perkusista Tom Skalle został zastąpiony przez Bonesa Wolsmana.

29 stycznia 2007 Skambankt wydał swoją drugą płytę, zawierającą 14 utworów, zatytułowaną "Eliksir", podbił norweskie i duńskie rockowe listy przebojów i ruszył w kolejną trasę koncertową. I z pierwszych relacji z dwóch koncertów (releaseparty i wczorajszy), jakie do mnie dotarły, jasno wynika: chłopcy dają czadu.


A teraz o tym, gdzie możecie znaleźć to wszystko, co tak pięknie Wam zachwaliłam xP

Przede wszystkim zajrzyjcie na oficjalną stronę zespołu i SkambanktSpace. Na pierwszej, oficjalnej stronie znajdziecie całkiem niczego sobie teledysk do Dynasti, która to piosenka („Eliksir”) mnie osobiście powala na kolana. Z kolei na SkambanktSpace można posłuchać online dwóch utworów, Dynasti i Tyster, pierwszych i pewnie nie ostatnich radiowych hitów Skambankt. Nie zaszkodzi także pogrzebać na Youtube – poza wspomnianymi już wcześniej teledyskami znajdziecie tam także klip do „Skamanii”. Scenę „pociągową” polecam na gorsze dni, mnie rozbawia do łez, obejrzyjcie całość to zrozumiecie, o co chodzi ;)

No, a kiedy już to sobie wszystko przesłuchacie i słusznie się zachwycicie – wbijajcie na www.fan.pl, wpisujcie w wyszukiwarce artystów „Skambankt” i kupujcie albumy, które przybędą do Was prosto ze Skandynawii.

Tak więc, moi kochani, klikajcie i słuchajcie, i niech Skambankt przejmie nad każdym z Was kontrolę.

SKAMBANKT SKA TA DEG!



Linki:

www.skambankt.com - oficjalna strona zespołu
www.myspace.com/skambankt - tymczasowa księga gości i znakomity sposób na skontaktowanie się z zespołem. Spis koncertów.
www.skambankt.konzertjunkie.de - nieoceniona anglojęzyczna strona fanowska nieocenionej Susi S.: znajdziecie tam świeżutkie wieści ze skambanktowego frontu, wszystkie planowane koncerty (włącznie z letnimi festiwalami), tłumaczenia newsów ze skambankt.com, a także teksty piosenek w wersji norweskiej i angielskiej.
www.fan.pl - tam kupicie Skambankt, Skamanię i Eliksir.

Zgadnijcie, komu zdarzało się stroić gitary chłopaków...? x)


W GÓRĘ

© 2006-2007. kaizers.info. All rights reserved.